Podręczniki
» Coaching i mentoring w praktyce


Poradniki
» Seks Trujący. Seks Doskonały. Coaching Relacji
» Miłość toksyczna, miłość dojrzała
» Coaching Tao
» Coaching czyli Przebudzacz Neuronów
» Coaching czyli restauracja osobowości


Powieści
» Wszystkie kobiety don Hułana
» Prawda jest hipnozą


Artykuły
» Przezwyciężyć impas
» Nieporozumienia językowe
» Quantum Brainpower Coaching
» Strategie sukcesu i coaching
» Zarządzanie czasem, czyli...
» Project Management


Filmy
» Kreatywność jako droga do prezentacji
» Metoda Motywacyjna MAPA, czyli motywowanie jako zaplanowane marzenie z happy endem


Klienci Norman Benett Group


Wyróżnienia i certyfikaty





Quantum Brainpower Coaching

Autor: Maciej Bennewicz
Kontakt: autor@normanbenett.pl

Quantum Brainpower Coaching – podejście wyprzedzające obowiązujący model o 20 lat.

Wstęp

Zespół Norman Benett wykorzystując wieloletnie doświadczenie w pracy szkoleniowej i coachingowej na rynku komercyjnym stworzył unikalny program kształcenia w szkole coachingowej – Quantum Brainpower Coaching - QBC. Kwantowy proces coachingowy to rewolucja w podejściu do psychologii rozwojowej. Jako jedyni w Polsce stosujemy metody wyprzedzające obowiązujący model o 20 lat.

QBC to spotkanie i ukoronowanie antropologii kulturowej, psychologii, socjologii, a także biologii i fizyki w odniesieniu do ludzkiego działania i skomplikowanych ludzkich motywacji. Mechanizmy motywacji, chociaż coraz lepiej zbadane i opisane wciąż pozostają jednak tajemnicą i z każdym rokiem odkrywają tylko fragmenty zagadki: Kim jesteśmy? Co nami kieruje? Co i dlaczego jest dla nas ważne? Czym są potrzeby? W jaki sposób potrzeby zależą od środowiska, a w jakim od wychowania? Czy jesteśmy zdeterminowani przez genetykę, czy raczej przez wychowanie? Czy byt kształtuje świadomość, czy raczej świadomość kształtuje byt? Czym jest świadomość? Czym jest percepcja? Czy istnieje i jeśli istnieje, to, czym jest dusza? Dlaczego niektórzy odnoszą sukcesy, a inni wywodzących się z tych samych rodzin, nie? Dlaczego strategie motywowania pracowników czasami rewelacyjnie działają, a czasem odnoszą odwrotny skutek?

QBC to koncepcja, podejście i model działania coachingowego, dzięki któremu na wiele z tych pytań klienci uzyskują odpowiedź, choć zgodnie z filozofią QBC, nie zawsze są to te same odpowiedzi.

Podbudowa i korzenie QBC

Odpowiedzią na dylematy i niepokoje kulturowe początku XX wieku była antropologia kulturowa z takim postaciami jak Bronisław Malinowski, twórca unikalnej wówczas metody obserwacji uczestniczącej, Franz Boas, Ruth Benedict czy Margaret Mead, a także Albert Kroeber, ojciec przyszłej wielkiej pisarki Ursuli K. le Guin. Wtedy, po raz pierwszy w dziejach, kultura stała się świadomym przeżyciem badacza, przedmiotem obserwacji w antropologicznej metodzie i obiektem refleksji naukowej. Wczorajszy dzikus „dostawał” szanse na bycie człowiekiem ze swym bogactwem w innym, niż euroamerykańskie opisanie świata. Antropologia rozkwitła w latach dwóch wojen światowych. Musiało minąć kolejne 50 lat zanim obszary rasizmu i nietolerancji kulturowej skurczyły się nieco, a miejsce arogancji i agresji zajęła ciekawość badacza. Dopiero wtedy mogliśmy rozpocząć trudny, nieufny proces rozpoznawania wielkiej spuścizny naszych przodków, sąsiadów, dawnych wrogów, wczorajszych, pogardliwie nazywanych „tubylcami”, przedstawicieli naszego gatunku. Do dziś z niedowierzaniem dowiadujemy się z popularno naukowych gazet i programów telewizyjnych, że nasi przodkowie potrafili się leczyć i wykonywać skomplikowane zabiegi medyczne, że ich systemy edukacyjne często bywały skuteczniejsze od naszych, że znali niezawodne sposoby rozwiązywania sporów, że mieli opiekę społeczną. Do dziś jednak nie powstała spójna i jednorodna teoria wyjaśniająca rolę kultury w funkcjonowaniu człowieka. Wciąż szukamy.

Nieco wcześniej z mgły przesądów na temat ludzki zachowań wyłoniła się psychologia, której twórcy Zygmunt Freud i Carl Gustav Jung, oraz Iwan Pawłow, a w Ameryce William James, określili podstawy nauki o psychice człowieka. Dziś jest to dynamicznie rozwijająca się dyscyplina naukowa, w której możemy prześledzić miliony zapisanych stron na temat badań eksperymentalnych, podejść teoretycznych, szkół badawczych. Nieuchronnie obok psychologii, wraz z odkryciami jej twórców rozwijała sie szkoły i podejścia psychoterapeutyczne. Do dziś jednak trwają spory pomiędzy „szkołami” dotyczące zarówno samych założeń teoretycznych jak i skutecznością poszczególnych oddziaływań. Podobnie jak do dziś, pomimo zastosowań tomografii pozytronowej do badania mózgu, oraz psychologii eksperymentalnej nie wiemy, czym jest na przykład - świadomość?

Chociaż termin socjologia po raz pierwszy wprowadził w życie w 1837 roku filozof August Comte to znowu dopiero początek XX wieku przyniósł znaczący przełom w rozwoju tej nauki wraz z osiągnięciami Maxa Webera, Emila Durheima i Floriana Znanieckiego. Socjologia zaczęła opisywać zjawiska społeczne innym językiem oraz innymi metodami, niż wcześniejsze opisywanie kultury czy polityki. Socjologia odniosła się do konkretu wydarzeń w zbiorowości ludzkiej inaczej, niż filozofia, a wcześniej religia. Różnił ją nie tylko sposób opisu i badania zjawisk, ale przede wszystkim świadomość dynamicznej zmiany, która o to wydarzała się na naszych oczach. Istotny stał się także wpływ zbiorowości na jednostkę, oraz udział jednostki i jej rola w zmianach dotyczących zbiorowości. Społeczeństwo, a w nim człowiek stały się zauważonym zjawiskiem, którego funkcjonowanie i zmiany poddane zostały naukowemu opisowi. Nie wiemy jednak wciąż nic o przyszłych zjawiskach dopóki się nie wydarzą. Zdolność przewidywania nauk społecznych ogranicza się do badań sondażowych, które często z zadziwiającą trafnością odpowiadają na pytanie: kto wygra? Jednak przewidywanie szerszych procesów nadal wykracza po za nasze obecne możliwości? Każdy dzień niemal przynosi doniesienia o zjawiskach społecznych, które rodzą się zupełnie nieoczekiwanie, a przewidywanie ich rozwoju, nawet w procesie krótkoterminowym, jest niesłychanie trudne.

Wreszcie fizyka, obok królowej nauk matematyki, najstarsza z nich zrewolucjonizowana przez Izaaka Newtona. Na początku XX wieku doczekała się kolejnej rewolucji. Tym razem Richard Feynman, Albert Einstein, Werner Heisenberg i Erwin Schrödinger i ich następcy odmienili oblicze nauki, a jak się miało okazać wkrótce, także naszego życia codziennego. Nie dość, że atom okazał się podzielny, czego bolesne skutki doświadczamy do dziś. Okazało się również, że atom nie tylko nie jest najmniejszą cząsteczką, ale również, że pojecie cząsteczki jest nieprecyzyjne w odniesieniu do materii, a co za tym idzie, że pojęcie materii, które tak doskonale znamy z życia codziennego, jest mylące i nieprawdziwe. Rzec można z pewnym uproszczeniem, że coś takiego jak materia w naszym potocznym ujęciu w ogóle nie istnieje. Zdaniem fizyków: „Dla zjawisk zachodzących w mikroświecie konieczne jest stosowanie mechaniki kwantowej, gdyż mechanika klasyczna nie daje poprawnego opisu tych zjawisk”. Jednocześnie wszystko, co jest wokół nas i czy my jesteśmy, jest w istocie zbudowane z mikroświata zależności, w której zasady fizyki klasycznej nie obowiązują. Jesteśmy energią i informacją zapisaną w formę, która, nie wiedzieć czemu, jest żywa, działa, myśli, podejmuje decyzje. Działa na wszystkich tych poziomach, w każdym z obszarów, które tak niedoskonale opisuje antropologia, psychologia, socjologia i biologia. W kontekście odkryć fizyki kwantowej nie znamy odpowiedzi, czym jest życie w odróżnieniu od nie-życia. Nie wiemy, na podstawie jakiej zasady buduje się mechanizm biologii molekularnej, która z węgla buduje białka, które za chwilę staną się bazą do zaistnienia nas samych, naszych tkanek, myśli i procesów bioelektrycznych w mózgu, a w efekcie decyzji i umiejętności, która pozwala właśnie teraz czytać ten artykuł, reagować na niego, wyciągać wnioski.

Być może jesteśmy wobec własnego rozwoju w sytuacji, w której był wiedeński lekarz Ignacy Filip Semmelweis, który w połowie XIX wieku odkrył na oddziale położniczym, w którym pracował, że zarazki gorączki połogowej roznoszone są przez lekarzy, na ich rękach i narzędziach. Dopóki nie rozpropagował tego poglądu inny naukowiec tamtej epoki, chemik Ludwik Pasteur, pogląd ten był powszechnie w Europie odrzucany przez lekarzy. Ignacy Semmelweis, został nawet czasowo zwieszony w prawach zawodowych przez Radę Lekarską miasta Wiednia, za głoszenie obraźliwych teorii dla środowiska lekarskiego.

Quantum Brainpower Coaching to podejście synkretyczne, scalające różne kierunki, różnych nauk, to synteza w poszukiwaniu punktu stycznego pomiędzy nimi. Ten kierunek zawdzięczamy przede wszystkim Miltonowi Ercissonowi i jego uczniowi Stephenowi Gilliganowi. To podejście zmieniło dotychczasowy model w stosunku do ludzkiej psychik i jej dylematów, funkcjonowania w środowisku społecznym, roli przekonań i wzorców decydujących o zachowaniach. To także osiągnięcia Amy i Arnolda Mindlów, którzy twórczo rozwinęli myśli Carla Gustava Junga. Połączenie antropologii, medycyny i fizyki kwantowej. Arnold Mindell opracował własną koncepcję śniącego ciała, która znakomicie koresponduje z podejściem holistycznym i metodą Body - Mind System polegającą na wykorzystywaniu synergii między umysłem i ciałem. Jej głównym przedstawicielem jest Deepak Chopra, amerykański lekarz i terapeuta. W tym nurcie pracuje również wybitny psychiatria i onkolog Carl Simontona, twórca własnej metody w leczeniu ciężkich chorób somatycznych. To również osiągnięcia Roberta Diltsa z jego podejściem „From coach to Awakener”, oraz Maxie C. Maultsby` ego, twórcy Racjonalnej Terapii Zachowań.

Czym jest QBC?

Sam coaching został zaadoptowany ze sportu do innych obszarów działalnego człowieka, a jego nazwa pochodzi o słowa oznaczającego powóz, dyliżans, a także powożenie, przewodzenie, kierowanie i trenowanie. Najpierw trafił do biznesu, a następnie zaczął się specjalizować i różnicować. Dziś już mamy szkoły coachingu, podejścia coachingowe oraz coaching marketingowy, sprzedażowy, zarządczy, negocjacyjny, a także coaching w branży metalurgicznej, tekstylnej, spożywczej, medialnej, coaching rodzinny, małżeński, życiowy, coaching relacji, coaching polityczny itd. itd.

QBC proponuje jednoczesną pracę z klientem coachingu angażującą wszystkie płaszczyzny funkcjonowania człowieka. W tym samym czasie rekonfiguracji ulega obszar nieświadomości, lecz praca odbywa się na płaszczyźnie świadomej, poznawczej i tu także zachodzą zmiany. Również angażowane jest ciało i jego kinestetyka (odczuwanie) zatem pracuje się na poziomie fizycznego odczuwania stanów psychicznych i emocjonalnej reakcji na stres, napięcie, zmianę, rozluźnienie, relaks, pobudzenie itd. Jeśli podejście tradycyjne w coachingu koncentrowało się na wypracowywaniu skutecznych algorytmów, sposobów, modeli działania i precyzyjnemu ustalaniu celów, to QBC koncentruje się przede wszystkim na zharmonizowaniu wszystkich poziomów, na których funkcjonuje człowiek. Celem wszystkich celów jest, zatem uzyskanie i utrzymanie homeostazy, czyli wysokiego poziomu samoregulacji i samoświadomości, dzięki któremu dany obszar funkcjonowania człowieka optymalizuje się na bardzo wysokim poziomie. Bez uzyskania ładu w relacji społecznej niemożliwe jest wprowadzenie trwałych zmian psychologicznych, bez wsparcia ze strony procesów fizycznych zmiana i cele nie będą wspierane przez biologię ciała, bez systemowej zgody na poziomie przekonań, wartości, i głębiej na poziomie pierwotnych wzorców, cele będę blokowane, a ich rozumienie i akceptacja powierzchowna. Jeśli naprawdę chcesz wygrywać, potrzebujesz nie tylko wiele wiedzieć na temat dyscypliny, w której chcesz zwyciężać (realizować cele) to się przydaje, ale nie wystarcza. Nie tylko potrzebujesz umieć to robić w sposób aprobowany przez twoje otoczenie. Nie tylko potrzebujesz mieć silną wewnętrzną motywację. Nie tylko potrzebujesz mieć środki, zasoby i narzędzia, determinację i konsekwencję, za którą kryje się odpowiedź najgłębsza z możliwych: po co to robię?

Potrzebujesz także, jako istota społeczna, psychologiczna, członek i twórca kultury, umysł w ciele i ciało reagujące na myśli, istota emocjonalna i racjonalna zarazem, struktura biochemiczna, molekularna, kwantowe pole subatomowej energii i informacji, które w zadziwiający sposób są Tobą, elektrownia atomowa napędzana zadziwiającym mechanizmem biologicznym, potrzebujesz odpowiedzi płynącej z pola relacji, z pola energii.

Wyobraźmy sobie za mędrcami w mowie i piśmie, twórcami mechaniki kwantowej i nowoczesnej psychologii rozwojowej, że przestrzeń kwantowa jest jak zupa, w której pływają i mieszają się różne składniki, pomiędzy, którymi jest nieustanna wymiana informacji i energii. Pewnie, dlatego Arnold Mindell mówi o flirtach z przedmiotami, to znaczy, że one „wybierają” nas, pokazują, że są, że w jakiś sposób skonfigurowały się z przestrzenią, która nas dotyczy, choć my jej nie widzimy - albo dlatego, że nasze zmysły są zawodne, ograniczone, albo dlatego, że mózg nie ma wzorca, albo dlatego, że mózg nie potrafi przetworzyć zbyt dużej ilości informacji. Dziś już wiemy, że mózg może zrozumieć tylko to, co już zna i oczywiście tylko, to, co jest w stanie zauważyć. W porównaniu do wielu gatunków zwierząt nasza percepcja jest uboga i ograniczona. Widzimy gorzej niż przeciętny ptak drapieżny, słyszymy tylko minimalny zakres tego, co może usłyszeć kot, czujemy ledwie niewielki procent tego, co może wyczuć pies, nie mamy i nie rozumiemy zdolności pszczoły do nawigacji, nietoperza do echolokacji, delfinów do używania sonaru.

Bycie w relacji może odtąd oznaczać również wpływ każdego z nas, jako elektrowni jądrowej w polu kwantowym, na inne elektrownie, na zbiornik energii. Jeden z lamów opisuje historię, że jego mistrz wyznaczył swoją godzinę śmierci w porozumieniu ze swymi mistrzami, po to by odejście tak potężnego ducha do innego stanu (nie wiemy co to jest śmierć?) w minimalnym stopniu zakłóciło energię pola. Podobnie przecież brzmią legendy o wielkich świętych katolickich, mistykach wschodu itd. Gdy Jezus zmarł zerwała się burza, pękła zasłona w świątyni, gdy umarł Benedykt z Nursji słychać było pieśni aniołów, otworzyło się niebo z dziwnymi lampionami, a wszystkiemu towarzyszył cudownych zapach itd. itd. Haitańscy szamani mówią o energii białego światła i napełnianiu przestrzeni pomieszczenia energią przez wielkich szamanów.

Czy nie masz wrażenia, że odkąd zmarł Jan Paweł II Polska się zmieniła - doszły do głosu lęki, podziały, frustracje, niezgoda, agresja, rozwarstwienie? Być może to tylko zjawisko socjologiczne, lecz my wiemy, że socjologia jest w istocie post racjonalizacją i post interpretacją, a jej zdolność przewidywania jest ograniczona. Brak wielkiego autorytetu, to również brak energii, która na nas oddziałuje jak grawitacja, chociaż jej nie widać.

Z drugiej zaś strony – nic niczego nie dotyka. To fizycznie doświadczalna prawda. W istocie pola grawitacyjne elektronów odpychają się od siebie. Nie ma czegoś takiego jak kontakt materii z materią. Na poziomie subatomowym to, co wypełnia przestrzeń, to pustka. Odległości pomiędzy cząsteczkami elementarnymi są tak wielkie, że gdyby przyrównać je, do naszych codziennie doświadczanych wymiarów, to byłyby to odległości ogromne, kosmiczne. To niesamowite - w istocie świat subatomowy, z którego się składamy, jest pusty! Jakaś siła niepowtarzalna trzyma tę garstkę relacji subatomowych, tę próżnię, jaką jestem ja, jaką jesteś ty – trzymają ją razem, w całości, w relacji kwantowej, zapamiętuje i przetwarza informacje z otoczeniem nieustannie i to na poziomach subatomowych właśnie. Miliardy wolnych orbit czekają na przyłączenie nadmiarowych elektronów wirujących wokół innych jąder, jak statki kosmiczne niezliczone elektrony dokują na nowych orbitach, lub odlatują ku nowym, a to jesteś Ty, mrowisko kwantowe, a to jestem ja, inne mrowisko. Z tej perspektyw podziały wydają się żenujące, a jednak, to właśnie buddyjski „brak wiedzy”, z którego przychodzi cierpienie i fałszywy obraz świata i za ten fałsz ludzie gotowi są siebie niszczyć. Kultura nauczyła nas poczucia stałości, sztywności, niezmiennego konceptu, a przede wszystkim materializmu.

Tym czasem dziś już wiemy, że świat jest wokół nas przeogromnym polem, a to oznacza kwantową przestrzeń wszelkich możliwości, to rzeczywiście oznacza, że jeśli coś uznajemy za niemożliwe, jest niemożliwe, a jeśli czegoś bardzo chcemy – staje się. Stwarzamy świat nie tylko poprzez percepcję (to w minimalnym stopniu), ale poprzez oddziaływanie energią na przestrzeń pola. Możemy być dla siebie i dla pola jak enzym, który coś przyspiesza albo jak wirus, który coś zakłóca, jak bakteria, która hamuje grzyby, albo jak bakteria, która namnaża się i zagraża, jak hormon, który stabilizuje, albo aktywizuje, albo usypia, możemy być energią marginalną, albo systemem uczącym inne systemy itd. itd.

Stąd też wielotysiącletnia praktyka jakichś dziwnych górali odizolowanych od świata, w wysokich górach, w paśmie Himalajów (które i tak można spacyfikować jak się okazuje), która mówi: pożytecznym jest położyć tamę niewłaściwym zachowaniom, gdyż nie tylko powstaje wtedy dobra energia dla nas samych i wpływa na nasze przyszłe losy, ale również kładzie tamę rozprzestrzenianiu się złej energii, zatem chroni osobę, która tym bardziej sobie mogłaby wyrządzić krzywdę. Czym są złe uczynki? Tu nie ma norm kulturowych w tradycyjnym rozumieniu normy. Tutaj odpowiedź idzie z głębszego poziomu percepcji, to oznacza, że każda istota pragnie żyć i pragnie szczęścia, zatem wszystko, co jest intencjonalnie przeciwko życiu, jest realizowaniem własnych programów szczęścia np. kosztem innych, tworzy pole zawirusowujące przestrzeń quantum. To też tłumaczy „wyższe obowiązki istot rozumiejących więcej”, czyli ludzi w porównaniu do instynktownych i targanych impulsami, trudnymi do powstrzymania, zwierząt. Wobec nich mamy, zatem większe obowiązki, jako ich „rozumiejący więcej” przewodnicy.

Unikalność bycia człowiekiem w tym sensie, to możliwość widzenia zjawisk zarazem w szerszej i głębszej perspektywie, w obu jednocześnie. Ogarnianie poziomu antropologicznego i socjologicznego, uruchamiania poziomu percepcji psychologicznej i somatycznej, a także kwantowego pola energii, w której promieniowanie bioatomowej elektrowni wpływa na inne elektrownie w rejonie.

Jak pisze mistrz Nagardżuna setki lat temu – moralność – to bycie dobrym dla innych! Niesłychana koncepcja! A mądrość to rozeznanie, czym jest prawda, czyli nauka o pustości znaczeń i ukrytym potencjale, dzięki któremu stwarzamy rzeczy, jakimi są poprzez naszą niedoskonałą percepcje ogarniając to, w jaki sposób przed nami drga kwantowa zupa wszelkich możliwości. Niesłychane, jakże to inna koncepcja mądrości, od tej, którą nam przedstawiano w szkole, w domu, na studiach, w codziennej interpretacji. A współczucie to głęboka inteligencja, która polega na miłości do żyjących istot. Więc tym jest inteligencja? A cierpliwość, to porzucenie uczucia gniewu i dalej – widzenie znaczeń poprzez ich ukryty potencjał, czyli jeśli się denerwujesz, to zawsze denerwujesz się na siebie (na własną interpretację, a za chwilę na energię, która została przesunięta idąc za uwagą, by coś widzieć złym, złośliwym, okropnym).

W rzeczy samej Nagardżuna językiem metafory opisuje fizykę kwantową, o której wiemy, że to proces pomiaru, czyli obserwacji wpływa na wynik, czyli na zachowania się fotonu światła w akceleratorze. Wiemy również, że samo badanie, czyli obserwacja wpływa na stan fizyczny, na to, co nazwane zostało paradoksem korpuskularno-falowym. Od rodzaju pomiaru zależy, czy foton jest cząstką, czy falą? Badawczo potwierdzono również, że efekt ten dotyczy każdej cząsteczki elementarnej dowolnego atomu, dowolnego pierwiastka. To oznacza, że to zjawisko kwantowe dotyczy również nas samych!

Zatem zadanie stawiane przed QBC, jest niesłychanie interesujące. Zaczyna się od pytania do samego siebie: Czego nie widzę? Posługując się technikami jednoczesnej, szerokiej i głębokiej perspektywy, pytanie tak postawione często wyjaśnia się w chwili postawiania w świadomej percepcji, w aktywnej uwadze. Przy pomocy prostych technik, w swej prostocie genialnych i użytecznych w syntetyzowaniu doświadczenia coachingowego - widzimy, słyszmy, przeżywamy więcej i nagle odpowiedź pojawia się na widnokręgu. Wyłania się z obszaru, który nazywano dotąd nieświadomością, zaś dziś możemy powiedzieć: odpowiedź wyłania się z pola kwantowego, jest stwarzana przez uwagę obserwatora. Wtedy pojawia się drugie pytanie QBC: Po co stworzyłem to, co widzę, w taki właśnie sposób?

Ten poziom pracy rozwojowej QBC oznacza poczucie odpowiedzialności, a jednocześnie wpływu na własne życie, który generuje trwałą zmianę, stan osobistej harmonii i spójności, który pozwala zasadniczo poprawić komfort życiowy.

© 2010 Cobyright by Norman Benett Group. Created by Improve.pl